Prowadzenie bloga medycznego to najtańsza forma reklamy dla każdej firmy medycznej. Niestety łatwiej powiedzieć niż zrobić, bo skąd masz wziąć na to czas? Jako właściciel placówki medycznej czy sklepu masz wystarczająco dużo pracy i bez prowadzenia bloga medycznego. Zobacz, w jaki sposób możesz rozwiązać ten problem.
Prowadzenie bloga medycznego to usługa polegająca na regularnym zaplanowaniu, napisaniu i publikacji treści na stronie Twojej firmy medycznej.
Prowadzenie bloga medycznego – dokładny zakres usługi
1. Zaplanowanie treści
Wpierw sprawdzam, jakie tematy już były poruszane na Twoim blogu (jeżeli wcześniej go prowadziłeś) i na jakie słowa kluczowe udało Ci się wypozycjonować. Szukam tych, które nie zostały jeszcze wykorzystane albo nie udało się na nie znaleźć w Google. Patrzę również na Twoją bezpośrednią konkurencję, czyli tych, z którymi rywalizujesz o podobne słowa kluczowe. Sprawdzam, na jakie inne słowa kluczowe oni się pozycjonują. To pozwala ustalić, jakie tematy warto poruszyć.
Jeśli korzystasz z agencji SEO jestem otwarta na wytyczne od nich albo Twoje własne propozycje tematów. Koniec końców to Ty najlepiej wiesz, o co pytają Twoi klienci, czego jeszcze nie wiedzą bądź nie rozumieją. Blog powinien być jedną wielką instrukcją korzystania z Twojego produktu bądź usługi medycznej. Odpowiadanie na pytania zadawane przez klientów to najlepszy sposób na zaskarbienie sobie ich zaufania.
Na tej podstawie tworzę plan treści na najbliższy miesiąc, a jeśli wyrazisz na to zgodę, również na dłużej.
2. Research
Robię go ręcznie. Według badań 26% podawanych przez AI jest nieprawdziwych. Problem polega na tym, że nie wiadomo, które to 26%. Dlatego szybciej wyszukuję te informacje ręcznie, czerpiąc ze sprawdzonych źródeł, takich jak PubMed czy Medycyna Praktyczna.
Mam dostęp do wersji Medycyny Praktycznej dla lekarzy, gdzie znajdują się bardziej pogłębione artykuły, niedostępne dla pacjentów. Pozwala mi to tworzyć rzetelne artykuły – zarówno dla lekarzy, jak i dla pacjentów. Mam również dostęp do wersji dla lekarzy amerykańskiego serwisu Medscape.
3. Pisanie
Teraz dopiero zabieram się do pisania. Długość i liczba wpisów miesięcznie zależy wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj jednak, że Google docenia wpisy, które wyczerpują temat. Ciężko w dzisiejszych czasach znaleźć się na pierwszej stronie konkurencyjnej frazy za pomocą wpisu na 4000 znaków ze spacjami.
Co to znaczy, że “wyczerpują temat”? To znaczy, że jeśli zależy Ci na wysokiej pozycji w Google, warto sprawdzić pierwsze 3 wpisy pod daną frazę. Następnie w swoim wpisie należy poruszyć wszystkie tematy, które znalazły się w top 3, a potem dodać coś od siebie (własne doświadczenia, nową wiedzę). Dzięki temu masz szansę znaleźć się wysoko na pierwszej stronie wyników wyszukiwania.
W pisaniu oczywiście bardzo ważne jest odpowiednie formatowanie pod SEO:
- chwytliwy tytuł z główną frazą kluczową,
- nagłówki ze słowami kluczowymi,
- podział na krótkie akapity,
- pogrubienia.
To podstawa, jeśli chce się wypaść dobrze w oczach Google’a, ale przede wszystkim internautów. Większość osób tylko pobieżnie skanuje tekst – tytuł, początek artykułu, nagłówki, pogrubiony tekst i koniec.
Czasem, jeśli jest spis treści (co polecam mieć, można go zrobić automatycznie za pomocą wtyczki do WordPressa), czytelnik od razu przechodzi do interesującego go nagłówka i akapitu.
Warto więc odpowiadać na pytania internautów. Następnym razem, gdy będziesz korzystać z internetu, zwróć uwagę, czy sam nie czytasz w ten sposób.
4. Redakcja
Gdy tekst już jest napisany, daję mu chwilę odpocząć, by potem świeżym okiem go sprawdzić. Nie robię tego jednak całkiem sama. Po samodzielnym sprawdzeniu artykułu drugie wykonuję z lekarzem psychiatrą Anną Bondyrą. Dzięki temu masz pewność, że teksty są napisane zgodnie z aktualną wiedzą medyczną.
5. Poprawki z Klientem
Następnie wyślę gotowy tekst do Ciebie, aby mógł rzucić na niego okiem. W tym momencie możesz dać mi uwagi, które wprowadzę do tekstu.
Pamiętaj – to Ty jesteś właścicielem tekstu. Możesz dowolnie zmieniać jego treść, kolejność akapitów czy formatowanie.
6. Publikacja tekstu
Teraz czas na opublikowanie tekstu na blogu medycznym. W tym celu korzystam z wtyczki Yoast, która sprawia, że tekst jest jeszcze lepiej napisany pod SEO.
Dodaję zdjęcia (w tym zdjęcie wyróżniające wpis), opisuję je pod SEO. Tworzę meta opis, który ma zachęcić do wejścia na stronę z Google. Dodaję linkowanie wewnętrzne i zewnętrzne. Upewniam się, że główne słowo kluczowe pojawiło się odpowiednią liczbę razy (również w nagłówkach).
Po tych wszystkich krokach masz na swoim blogu opublikowany wpis pod SEO.
Czym jest prowadzenie bloga medycznego?
To rodzaj marketingu medycznego, w którym tworzy się teksty medyczne o treści edukacyjnej. Dzięki nim sklep medyczny, klinika bądź lekarz:
- budują swój autorytet,
- zwiększają zaufanie do siebie, swoich usług i produktów,
- poprawiają pozycję strony w wyszukiwarkach i AI.
Jakie powinny być treści tworzone w celu prowadzenia bloga medycznego?
- Mówiące prawdę,
- oparte na nauce (aktualnych źródłach: książkach, badaniach),
- napisane prostym językiem (bez żargonu medycznego),
- przestrzegające zakazu reklamy usług i wyrobów medycznych.
Regularnie pisane i publikowane wpisy zwiększają liczbę osób odwiedzających stronę i pacjentów lub klientów danej firmy medycznej.
Jakie są kluczowe zasady prowadzenia bloga medycznego?
Zakaz reklamy usług i wyrobów medycznych
W przeciwieństwie do usług i produktów niemedycznych, tutaj nie można po prostu napisać “kup teraz” czy “u nas zrobisz to najlepiej”. Jak w takim razie reklamować się bez reklamy? Według prawa można tylko informować o udzielanych usługach np. wymienić je z nazwy, opisać, na czym polegają, napisać, w jakich godzinach otwarta jest klinika, podać cennik.
Najlepiej jest po prostu postawić na edukację. Internauci coraz liczniej szukają wiedzy medycznej w internecie. Czy to słuszne, czy nie, to sprawa na inną dyskusję. To jednak fakt. Do tego pociągu można jeszcze swobodnie wsiąść i odpowiadać na zadawane przez internautów pytania.
Może kusić, aby przejść od razu do opisu metod leczenia, oferowanych w klinice. Jednak lepiej zacząć od początku – od objawów, które męczą pacjenta.
Merytoryczność i wiarygodność
Teksty na bloga medycznego powinny opierać się na faktach (badaniach, artykułach i książkach medycznych).
Tłumaczenie trudnych medycznych spraw prostym językiem
Ze względu na źródła np. podręczniki, z których się korzysta, może kusić, by używać żargonu medycznego – nazw chorób, leków, metod leczenia. Jednak podręczniki pisane są dla lekarzy, a blog medyczny prowadzi się głównie dla pacjentów. Dlatego trudne słowa najlepiej pominąć albo przynajmniej wytłumaczyć prostym językiem. Blog powinien być profesjonalny, ale przystępny.
Pisać pod SEO
Istnieją tak zwane frazy kluczowe, które internauci wpisują w wyszukiwarkę, gdy czegoś szukają np.:
- “neurolog Warszawa”,
- “fototerapia Rzeszów”,
- “co na ból kolana?”.
Stosowanie tych fraz na blogu medycznym podwyższa jego pozycję w wyszukiwarkach. To znaczy, że wyświetla się on częściej i większe są szanse, że internauta wejdzie na stronę. Aby je jednak zastosować, trzeba je wpierw znaleźć. Pomagają w tym różne programy np. Senuto.
Regularne publikacje
Wyszukiwarki doceniają za publikowanie w tych samych odstępach czasowych (nawet jeśli są one dość długie). Można w ten sposób osiągnąć stałą pozycję pod określone frazy np. 3. miejsce na frazę “wypadanie włosów objawy”.
To, jak często publikować, by osiągnąć konkretną pozycję, jest już jednak zagadką. Wynik zmienia się również z czasem.
Regularne publikacje mają jeszcze jedną zaletę – wzbudzają zaufanie czytelników. Jeśli internauta spodziewa się, że co poniedziałek zobaczy nowy wpis, to w każdy poniedziałek zajrzy na bloga medycznego.
Trzymanie się tematu
Kiedyś blog mógł być o wszystkim, co dotyczyło jego właściciela. Obecnie, szczególnie jeśli chcesz zbudować wizerunek profesjonalisty, musisz się trzymać tematyki medycznej. Najłatwiej więc pisać o:
- objawach,
- czynnikach ryzyka,
- metodach diagnozy,
- samej diagnozie – co to za choroba,
- metodach leczenia,
- prognozach na przyszłość,
- metodach zapobiegania (zarówno wystąpienia choroby, jak i jej nawrotu),
- leczeniu, które może być dostępne w przyszłości (a jest już obecne np. za granicą).
Od czego zacząć? Oczywiście od tego, co internauci wpisują w wyszukiwarki, czyli słów kluczowych. Możesz oprzeć się na tych z tak zwanego długiego ogona, czyli kilkuwyrazowych pytaniach np. “najlepsze sposoby na depresję”. Zastanów się, o co pytają Cię pacjenci w gabinecie. To samo (a nawet więcej) mogą wpisywać w wyszukiwarkę.
Jakich formatów się trzymać?
Eksperymentuj z różnymi formami treści:
- od kompleksowych artykułów medycznych eksperckich,
- poprzez najczęściej zadawane pytania (FAQ) z odpowiedziami (Q&A),
- poprzez inne formy – infografiki i krótkie wideo.
Jakie korzyści daje prowadzenie bloga medycznego?
Buduje wizerunek Ciebie jako eksperta
Twoi klienci i pacjenci mogą wiedzieć, że znasz się na rzeczy. Tylko skąd ma to wiedzieć, ktoś, kto dopiero co znalazł Cię w internecie? Rywalizujesz z setkami, jak nie tysiącami osób o podobnych kwalifikacjach.
Wygrywa ten, kto pokaże coś jeszcze. Kto da internaucie coś więcej – na przykład blog medyczny. Pacjenci są wdzięczni, gdy lekarz “wreszcie pisze, jak jest”. Pokazuje, jak to jest faktycznie mieć daną chorobę, a nie co mówią na ten temat wszystkie artykuły. Jak to jest z nią żyć i mierzyć się na co dzień. A gdy opiszesz jeszcze skuteczne metody leczenia (chociażby te, które oferujesz), zgadnij, do kogo przyjdą po pomoc?
Edukacja pacjentów
Internet karmi się mitami medycznymi. Sporo pacjentów po wizycie czy nawet zamiast wyszukuje swoje objawy. Po wizycie (czy nawet o zgrozo w trakcie, jeśli to wizyta zdalna) szukają już informacji o diagnozie, leku, metodach leczenia.
Szukają informacji, ale przede wszystkim wsparcia w leczeniu. Blog medyczny może stanowić takie wsparcie. Wyjaśniając wszelkie wątpliwości i zawiłości medyczne zmniejszasz lęk przed wizytą, a po wizycie motywujesz do leczenia i powrotu do Twojego gabinetu.
Więcej wejść na stronę…
…która poprawia pozycję strony w wyszukiwarkach, co daje jeszcze więcej wejść. A to przekłada się na nowych pacjentów.
A jeśli nie masz czasu prowadzić bloga medycznego?
Każdy jego element:
- wyszukanie słów kluczowych,
- stworzenie tematów,
- napisanie tekstów medycznych,
- wstawienie wpisu,
- czy nawet stworzenie grafik albo wideo
możesz zlecić copywriterowi medycznemu. Wielu z nich oferuje kompleksowe usługi. Ważne jest jednak, aby teksty medyczne były sprawdzane przez lekarza.
Jako właściciel firmy medycznej masz mnóstwo obowiązków
Wpierw jednak odpowiedz na jedno pytanie
Czy jesteś właścicielem firmy medycznej i:
- chcesz budować świadomość swojej marki i znaleźć się wysoko w wyszukiwarce Google?
- mieć więcej klientów, by więcej zarabiać?
- czy wreszcie chcesz pomagać swoim klientom, ale jednocześnie mieć więcej czasu dla siebie i swojej rodziny?
Jeśli na którekolwiek z tych pytań odpowiedziałeś TAK, pewnie masz do czynienia z co najmniej jednym z tych trzech problemów:
- albo Twoi potencjalni klienci nie zdają sobie sprawę z problemu zdrowotnego, który Ty rozwiązujesz,
- albo wiedzą, że problem istnieje, ale nie wiedzą, że istnieje rozwiązanie (Twoje rozwiązanie),
- albo nie wiedzą, że to Ty oferujesz najlepsze usługi i produkty medyczne.
Problem ten może rozwiązać regularne prowadzenie bloga medycznego. Ty jednak masz co robić. Ciągle szukasz skuteczniejszych rozwiązań dla swoich klientów (a musisz przecież mieć na to czas… i pieniądze). Dbasz o finanse, zatrudniasz ludzi i starasz się utrzymać na bardzo konkurencyjnym rynku. Skąd znaleźć czas na to, by usiąść w spokoju przed komputerem i napisać chociaż jeden tekst na bloga medycznego? Nie jesteś z tym problemem sam. Według ankiety amerykańskiej firmy PatientPop, dlaczego firmy medyczne nie prowadzą bloga medycznego, 40,3% badanych powstrzymuje brak czasu. 35,1% nie ma pomysłu na treści, 15,8% nie wie, ja założyć bloga, a 8,9% odstraszają kwestie techniczne.

Runda 1: Prowadzenie bloga medycznego samodzielnie – idzie ciężko
Może być tak, że w końcu się zmuszasz, znajdujesz czas w trakcie pracy i siadasz do pisania. O czym jednak masz pisać? Niby jest wiele tematów, jak oferta Twojej placówki medycznej czy sklepu, ale przecież nie możesz się wprost reklamować.
W końcu wymyślasz jakiś temat i piszesz. Idzie ciężko i zajmuje Ci to dużo czasu, bo ciągle dzwoni telefon albo przychodzi pracownik z problemem do rozwiązania. Za każdym razem, kiedy ktoś albo coś odrywa Cię od pracy, potem długo zajmuje Ci, nim znów się skoncentrujesz. W końcu, po kolejnym pożarze do gaszenia, dajesz za wygraną i wracasz do prawdziwej pracy.

Runda 2: Próbujesz prowadzić bloga medycznego za wszelką cenę
Jednak nie poddajesz się. Postanawiasz spróbować napisać coś w domu. Mówisz domownikom, żeby Ci nie przeszkadzać, zamykasz drzwi i… masz pustkę w głowie. Patrzysz się w pusty ekran edytora tekstu i nie wiesz, co masz pisać. A przecież miałeś jakiś pomysł jeszcze, jak byłeś w pracy. Tylko co to było? Może nawet byś to zapisał na kartce czy w telefonie, ale akurat prowadziłeś ważną rozmowę i nie mogłeś tak po prostu jej przerwać.

Runda 3: udaje Ci się prowadzić samodzielnie blog medyczny – niestety bez efektu
W końcu jakoś tam Ci się udaje. Czasem coś piszesz, mocujesz się z WordPressem i jesteś dumny z efektu.
Tylko że… nikt tych tekstów nie czyta. Nie wiesz, o co chodzi. W końcu prosisz znajomego informatyka, żeby spojrzał na tekst. Zwraca on uwagę, że w tekście brakuje słów kluczowych. Po krótkim googlowaniu wiesz już, co to jest. Zaczynasz myśleć, że miałbyś się nauczyć jeszcze tego i zaczyna Ci się kręcić w głowie.
Jest jeszcze jeden problem. Potencjalni klienci nie rozumieją medycznego żargonu, który stosujesz w swoich tekstach i ciężko Ci wytłumaczyć, co tak naprawdę im oferujesz i dlaczego to jest skuteczne. Nie wiesz, jak zejść do poziomu przeciętnego czytelnika, bo na tematyce swojej firmy zjadłeś zęby.

A teraz wyobraź sobie, że nic się nie zmienia
Wracasz do codziennego wiru prowadzenia firmy. Tak szybko jeździsz przysłowiową taczką, że nie masz czasu jej załadować.
Mija jakiś czas.
Każdego dnia złościsz się, że ktoś, kto mógłby skorzystać z Twojej oferty, nie otrzymuje pomocy, bo:
- nie jest świadomy tego, że ma problem zdrowotny,
- nie wie, że można go leczyć,
- nie wie, że najskuteczniej zrobi to u Ciebie lub Twoim sposobem.
A Ty wciąż musisz prowadzić firmę, pracować po 20 godzin na dobę i płacić rachunki.
Konkurencja odnotowuje coraz większe zyski, a Ty zastanawiasz się, jak oni to zrobili.
Ale przecież mogłeś prowadzić bloga medycznego, prawda? Tylko kiedy miałeś znaleźć na to czas?
To tylko wizja przyszłości, która nie musi się spełnić.
Napisz do mnie na kontakt@copywritermedyczny.pl albo przez formularz kontaktowy. Pozwól mi prowadzić Twojego bloga medycznego, abyś w końcu mógł pomagać ludziom i dobrze na tym zarabiał.
Copywriter medyczny | Blog firmowy | Teksty medyczne | Ghostwriting


Dodaj komentarz