Jak pisać medyczne teksty blogowe, by mieć więcej pacjentów

J

Ostatnio szukałam księgowego. Gdzie? Oczywiście w Internecie. To nie pierwszy raz, gdy to tam poszukuję wykonawcy usług czy sprzedawcy produktów. Jednak tym razem zwróciłam uwagę na to, co sprawia, że wybieram akurat tę firmę czy osobę. Poza estetyczną i nowoczesną stroną internetową wygrywają zwykle ci, którzy mają na swojej stronie blog firmowy. W końcu nic tak nie przekonuje, jak chęć dzielenia się wiedzą. Tylko jak napisać tekst blogowy, szczególnie ten medyczny, aby zdobyć zaufanie potencjalnego pacjenta i klienta? Na to pytanie odpowiem za chwilę.

Czym jest klątwa wiedzy?

Jeśli nie wiesz, co to jest, możesz być pewien, że przynajmniej raz Cię dopadła. Jak ją poznać? Poznasz ją po tym, że kiedy piszesz tekst blogowy medyczny dla pacjentów, używasz przy tym nazw i pojęć, których nie mają prawa znać. To tak jakbyś pisał do kolegi po fachu, a nie piekarza, pracownika banku czy urzędnika. Ty nie znasz się na pieczeniu chleba, aktualnej ofercie kredytów czy przepisach, a oni nie znają się na chorobach tarczycy, gastrologii czy lekach na astmę.

tekst blogowy

Niełatwo wpaść w klątwę wiedzy, bo wiedzę trzeba wpierw posiąść, często na trudnych studiach medycznych. Niestety równie ciężko z tej klątwy wyjść, bo kto już raz zasmakuje wiedzy, temu ciężko zejść do poziomu osoby, która jej nie ma. Nie wiesz, co ona wie, czego akurat nie wie i jakim językiem do niej pisać. Sposób jest tylko jeden. Bolesny, ale skuteczny.

Pisz teksty blogowe jak do ucznia szkoły podstawowej

To wcale nie oznacza traktowania czytelnika bez szacunku, to właśnie jest wyraz szacunku. Zakładaj od początku, że czytelnik nie wie nic w danym temacie. Wpierw zajmij się podstawowymi pojęciami np. jednostkami chorobowymi. Wytłumacz, na czym w ogóle polega Twoja specjalizacja (zdziwisz się, ile osób tego nie wie). 

Przykładem może być doktor Anny Bondyry, psychiatry, i mój tekst blogowy medyczny z naszej strony psychiatraity.pl o lęku uogólnionym, najczęściej czytany od lat. Dlaczego? Nie wchodzi on w meandry psychiatrii, nie tłumaczy nawet jednostki chorobowej, tylko pojedynczy objaw, na który cierpi wiele osób, ale nie wie, co on oznacza. Pamiętaj, ludzie częściej niż “IBS leczenie” albo “wrzody leczenie” szukają tekstów blogowych medycznych na frazę “brzuch mnie boli” albo “co na ból brzucha”.

tekst blogowy

Tajemnica świetnych tekstów blogowych

Pisz prosto. Jeśli znasz jakiegoś ucznia szkoły podstawowej, wyobraź sobie, że próbujesz wytłumaczyć mu, czym się zajmujesz, komu pomagasz i w jaki sposób. W ten sposób znacznie zwiększasz grupę docelową swojego bloga, a co za tym idzie, swojego medycznego biznesu. Wymyśl temat medycznego tekstu blogowego, który chcesz poruszyć, a następnie rozrysuj sobie drzewko, jakie zwroty należy wpierw wytłumaczyć. Możesz również linkować do pomocnych artykułów, które tłumaczą dane pojęcia. W ten sposób nie zostawiasz czytelnika samego z pytaniem “a co to w ogóle znaczy?” i nie skazujesz go na samotne poszukiwania w meandrach Internetu. Uwierz mi, będzie Ci wdzięczny.

A jeśli nie masz czasu pisać w ten sposób, a chcesz cieszyć się efektami zrozumiałych medycznych tekstów blogowych, skontaktuj się ze mną na kontakt@copywritermedyczny.pl. Piszę je już od 5 lat, wiem więc, jak robić to prosto i lekkim piórem. Pozwól mi sprawić, aby blog medyczny stał się trampoliną do Twojego sukcesu.

P.S. Ten tekst ma 2 punkty na 7 w Jasnopisie. Oznacza to, że zrozumie go każdy od ucznia 3-6 klasy podstawowej aż po seniora. Czy Ty też chcesz mieć takie teksty?

O autorze

Dodaj komentarz