Teksty do internetu – kluczowa zasada jak je pisać, by ludzie chcieli klikać – i czytać

T

W biznesie medycznym wygrywa ten, czyje teksty do Internetu krzyczą częściej i głośniej. Cała walka rozgrywa się o pierwszą stronę wyników Google, poza którą nie wychodzi 95% internautów. Wygrać można, zdobywszy pierwsze miejsce na pierwszej stronie albo gorszy wynik, lecz na wielu stronach. Jednak wszystko zależy od tego, ile internautów i jak długo będą czytać Twoje teksty do Internetu. Dowiedz się, jaka jest kluczowa zasada jak pisać, by ludzie chcieli klikać – i czytać.

Pomijana zasada pisania tekstów do Internetu

Dziwne? Przecież w tym miejscu powinnam pisać o atrakcyjnym tytule, śródtytułach, pogrubieniach. Tak, ale:

Drugą, często pomijaną jest to, jak pisać to, co ma się znaleźć w akapitach. Tak, tak, akapity nie powinny być zbyt długie, im krótsze, tym lepsze, ale co dalej? Jak pisać to, co ma się w tych akapitach znaleźć?

Jak pisanie paradokumentów nauczyło mnie, jak pisać teksty do Internetu

Trzy lata temu pracowałam przy pewnym bardzo popularnym paradokumencie. Wiem, jaką otacza się je sławą, ale to praca, która często pozwala scenarzystom przeżyć od jednego ambitnego projektu do drugiego. Ambitne projekty potrafią być dobrze płatne (albo nie są), ale często trzeba dziesięć lat chodzić od producenta do producenta z gotowym, ciągle poprawianym scenariuszem, aż ktoś w końcu da zielone światło (a i tak nie wiadomo, czy coś z tego wyjdzie). Jak więc scenarzyści płacą rachunki? Właśnie za pomocą “Trudnych spraw” albo “Dlaczego ja?”. 

Wadą takiej pracy jest kosmiczne tempo (scenariusze pisze się wręcz na kolanie, nie ma mowy o przemyśleniu czegokolwiek) i kompletna dekonstrukcja codziennego życia (nie znasz dnia ani godziny, kiedy Twój odcinek dostanie zielone światło, więc musisz rzucić wszystko i pisać po nocach, nawet na wakacjach). Jednak doświadczenie przy paradokumentach nauczyło mnie jednej, bardzo ważnej rzeczy – jak pisać dla ludzi.

Pisz do zajętego, zmęczonego człowieka

Nigdy nie zapomnę, jak zaczynałam pracę jako scenarzystka i dostałam następującą radę:

“osoba w firmie producenckiej, która sprawdza po Tobie scenariusz, ma na głowie milion takich projektów. Sprawdza je po nocy, jest zmęczona, zestresowana, oczy jej się kleją i czyta tego dnia już dziesiąty odcinek. Pisz prosto, bo ona nic nie zrozumie z tego odcinka. A jeśli ona nie zrozumie, to zmęczony, zestresowany i zapracowany widz, który włączył telewizor w środku odcinka – tym bardziej.

Fajnie jest się popisać wiedzą, ale jeśli czytelnik nie zrozumie nic z Twojego tekstu do Internetu – to jak myślisz, kogo uzna za idiotę? Siebie – czy Ciebie? Zwróć uwagę na to, jak sam czytasz w Interneciejak sięgasz po smartfona w wolnej chwili i chcesz szybko czegoś się dowiedzieć, więc skanujesz tekst, zwracając uwagę głównie na śródtytuły i pogrubienia. Jak rezygnujesz z czytania tekstu, którego nie rozumiesz i szukasz innej strony, która odpowie na Twoje pytania. Jak dużo czasu spędzasz na stronie, która mówi do Ciebie jak do człowieka, a nie jak profesor na wykładzie. Takie teksty do Internetu ludzie chcą klikać – i czytać.

Zobacz, jak pisać prosto dzięki użyciu Jasnopisu. A jeśli Ty chcesz mieć takie teksty do Internetu na swojej stronie, a nie masz czasu ich pisać – odezwij się do mnie na kontakt@copywritermedyczny.pl, a stworzę je specjalnie dla Ciebie. Ty rozwijaj biznes, a ja sprawię, że będziesz mieć dużo kliknięć.

O autorze

Dodaj komentarz